Tania sensacja!

August 18th, 2008
by Yaraeh

Z poufnego źródła uzyskaliśmy informacje, które mogą się okazać tanią sensacją, rozweselającą nieco nasz sezon ogórkowy. Dnia czternastego sierpnia bieżącego roku, odbyły się negocjacje, na chacie VRP, w której udział wzięli przedstawiciele Księstwa Sarmacji oraz Piątej Rzeczpospolitej Polskiej. Negocjacje dotyczyły ewentualnej inkorporacji VRP do Sclavinii, przez co pośrednio i do Księstwa Sarmacji.

Oto warunki jakie są stawiane przez drugą stronę:

1. Zachowanie niezależności izby Poselskiej, Prezydenta oraz ministerstw (bez MSZ) od Korony.
2. Wprowadzenie do VRP polityki promocyjnej oraz pomoc przy promocji państwa.
3. Zagwarantowanie istnienia niezależnych związków mniejszościowych.
4. Okres przejściowy w regulacjach prawnych.
5. Wprowadzenie programu informacyjego dla obywateli VRP z działań Korony.
6. Pomoc w stworzeniu wartościowej strony 3W VRP.

Poniżej prezentujemy stenogram z rzeczonego spotkania:

(15:48:33) ChatBot: Aaron wszedł na czat.
(15:49:30) Aaron: Witam serdecznie
(15:49:42) (T.Starożytny): Witam
(15:49:44) mateusz72: Witam
(15:52:16) Aaron: Zaraz pojawi się więcej osób
(15:52:27) mateusz72: Mam nadzieję.
(15:52:31) ChatBot: (Kanclerz_KS) wszedł na czat.
(15:52:33) ChatBot: (Iontz) wszedł na czat.
(15:52:42) (Kanclerz_KS): witam
(15:52:51) mateusz72: Z naszej strony brakuje Modlińskiego.
(15:52:52) (T.Starożytny): witam
(15:52:57) (T.Starożytny): racja
(15:52:59) mateusz72: Witam równie serdecznie
(15:53:10) (Iontz): Witam
(15:53:32) ChatBot: (Kanclerz_KS) rzuca kostką 1d6 i uzyskuje wynik(i): 1.
(15:53:34) (T.Starożytny): witam
(15:53:36) ChatBot: Kazimierz_Modlin wszedł na czat.
(15:53:42) (T.Starożytny): już jest
(15:53:52) ChatBot: Kazimierz_Modlin zmienia nick na (Modliński).
(15:53:58) mateusz72: Witamy
(15:54:12) (Modliński): Witam wszystkich
(15:55:03) (T.Starożytny): witam
(15:55:06) Aaron: Witam serdecznie
(15:55:08) ChatBot: Marcel_Hans wszedł na czat.
(15:55:10) (Iontz) wita, wita
(15:55:11) (Kanclerz_KS): witam
(15:55:15) Marcel_Hans: Witam
(15:55:16) (Modliński): Proszę państwa spotkaliśmy się tu w sprawie unii
(15:56:08) Aaron: Tak, może przedstawię naszą delegację: Kanclerz to Michał diuk Łaski, kanclerz KS
(15:56:11) mateusz72: Proszę pisać dalej.
(15:56:18) (Modliński): witamy
(15:56:18) Aaron: Ja jestem MSZ KS
(15:56:26) (Modliński): witamy
(15:56:31) Aaron: Marcel_Hans jest Państwu znany
(15:56:37) (Modliński): tak
(15:56:41) (T.Starożytny): tak
(15:56:44) (Modliński): Ja przedstawię naszą
(15:57:06) (Modliński): Kazimierz Modliński to ja i jestem Ministrem Spraw Zagranicznych
(15:57:12) Aaron: Iontz to Mateusz von Lichtenstein-Iontz, Minister Informacji
(15:57:33) (Iontz): …i Spraw Obywatelskich
(15:57:47) (Modliński): Tomasz Starożytny jest Administratorem technicznym i pełnomocnikiem prezydenta VRP
(15:58:05) (Kanclerz_KS): Bardzo miło mi przywitać szanowne grono.
(15:58:21) Aaron: niedługo pojawi się Jeszcze Daniel Chojnacki, Regent i Delfin KS
(15:58:37) Aaron: ale zaczniemy bez niego
(15:58:51) (Modliński): a Mateusz72 jest posłem i wielce zasłużonym dla nas
(15:59:03) mateusz72: mateusz72 3 krotny Prezydent, były MSO, MKiEN, MSZ, MEN, Marszałek Sejmu czterech kadencji i takie tam mniejsze
(15:59:17) mateusz72: Posłem w tej kadencji nie jestem.
(15:59:20) (Modliński): no właśnie
(15:59:26) mateusz72: Witam Państwa serdecznie
(15:59:56) (Modliński): może zacznijmy od przedstawienia sytuacji
(16:00:25) (Kanclerz_KS): Czy V RP ma oddzielną strefę czasową, czy o co chodzi z 14.59
(16:00:43) (Modliński): u mnie 15:05 na zegarze
(16:00:58) (Kanclerz_KS): zacznijmy
(16:01:05) mateusz72: Ba nawet 15.07
(16:01:16) (Modliński): Nasz kraj boryka się z róznymi problemami
(16:01:29) (T.Starożytny): a u mnie 16:00 (mieszkam na Litwie )
(16:01:29) Aaron: No dobrze, spotkaliśmy się tu aby porozmawiać o ewentualnej unii, warunkach, naszych oczekiwaniach etc
(16:02:17) (Modliński): jakie są wasze oczekiwania?
(16:02:24) (Modliński): względem nas?
(16:02:42) Aaron: wzajemne
(16:02:55) Aaron: na początek może kilka pytasń:
(16:03:21) Aaron: ilu obywateli mieszka w VRP, ilu ewentualnie może odejść, jak rozkładają się nastroje
(16:03:28) Aaron: Jednym słowem, czy wogóle hcecie jako naród
(16:03:40) Aaron: wchodzić w skałd KS
(16:03:50) (Modliński): panie Mateuszu może pan?
(16:04:03) (Modliński): obiektywnie powie
(16:04:25) mateusz72: chwila
(16:04:52) ChatBot: Cysosz_Zenek wszedł na czat.
(16:05:15) (Modliński): no i przyszedł nasz szef parlamentu
(16:05:22) (Modliński): Zenek Cysosz
(16:05:33) Cysosz_Zenek: Witam ekscelencje, przepraszam za spóźnienie
(16:05:45) (Modliński): ok
(16:05:47) Aaron: Witamy
(16:05:55) (Kanclerz_KS): witam również
(16:05:58) mateusz72: Posiadamy 48 zarejestrowanych użytkowników z czego 10 jest aktywnymi obywatelami VRP. Pozostała część to osoby, które zarejestrowały się lecz nie dały znać, dalsza część to aktywne co jakiś czas a pozostali to reprezentanci innych państw.
(16:05:59) (Modliński): czekamy na sprawozdanie pana Mateusza
(16:06:00) Marcel_Hans: Witamy
(16:06:51) mateusz72: Wcześniej przed utratąforum osób zarejestrowanych było ok. 320 z czego ok. 15 aktywnych na stałe i 10 piszących żadziej niż raz na 5 dni.
(16:07:06) (Modliński): czyli około 50% obywateli jest aktywnych stale lub co jakiś czas
(16:07:18) (Modliński): obecnie
(16:07:41) (Modliński): wcześniej byliśmy lokomotywą
(16:08:14) (T.Starożytny): … ale teraz osłabliśmy
(16:08:18) mateusz72: Są także niezarejestrowani obywatele Rzeczypospolitej Formułowej, którzy złożyli deklarację powrotu w wypadku gdy sytuacja sięustabilizuje.
(16:08:37) mateusz72: Dotyczy to ok. 5-8 osób.
(16:08:50) (Modliński): mimo osłabienia nadal jesteśmy potencjałem
(16:09:13) Aaron: To sporo osób, ile z nich może odejść jeśli staniecie się częscią KS?
(16:09:27) (Modliński): Przytocze państwu sondaż aktywności na kontynencie Wschodnim. Pan Marcel potwierdzi
(16:09:56) (T.Starożytny): no jedna osoba to napewno odejdzie, nie mniej
(16:10:06) mateusz72: Jesteśmy pewni, że jedna. Może odejść ok. 3-4. Nie powinno być więcej.
(16:10:29) Marcel_Hans: Faktycznie VRP to bardzo aktywne państwo z tego co widzę
(16:10:48) (T.Starożytny): wg. postów to tak
(16:10:56) Cysosz_Zenek: Choć, nie byłbym tego pewien, te osoby mogą spróbować się przystosować i zostać
(16:11:46) (Modliński): co do odejścia kilku osob to postaramy sie ich zatrzyamć
(16:12:04) (Kanclerz_KS): Może konkretniej, czy chcielibyście być włączeni w struktury Księstwa Sarmacji. Wszyscy wiemy, że da wam to dostęp do korzystania syriusza, banku, systemów ewidencji mieszkancow i ziemii, serwera jesli chodzi o miejsce na strone opłacanego z realnych funduszy sarmackich, wstęp na zjazdy sarmatów i tak dalej
(16:12:21) (Kanclerz_KS): wiąże się to również z utratą części suwerennosci- coś za coś
(16:12:42) (Modliński): skoro prowadzimy rozmowy…..
(16:12:43) (Kanclerz_KS): my możemy pomóc w wielu kwestiach
(16:12:45) mateusz72: W czym byśmy zostali ograniczeni?
(16:13:01) (Kanclerz_KS): oddaje głos MSZ
(16:13:02) (Modliński): dołańczam się
(16:13:03) (T.Starożytny): a na wasz serwer musielibyśmy przejść, tak?
(16:13:28) Aaron: nie musieli byście, ale nasz serwer nie pada, nie musicie płacić etc
(16:13:33) Aaron: to już zależy od was
(16:14:04) (Kanclerz_KS): my ten serwer oplacamy 150 zl rocznie
(16:14:06) Cysosz_Zenek: Tomasz jak oceniasz stabilność naszego hostingu?
(16:14:21) Aaron: Oczywiście było by dużo lepiej gdybyście się przenieśli. To duże ułatwienie
(16:14:35) (Kanclerz_KS): w razie awarii, czy wykasowania mozemy wszystko odtworzyc
(16:14:41) (T.Starożytny): no na daną chwilę jest stabilny od początku maja
(16:15:08) (T.Starożytny): a strona? czy będziemy mieli możliwość zostawić teraźniejszą (jeśli tego będą chcieli obywatele)? przenieść się to moglibyśmy, zaraz spytam zdanie prezydenta
(16:15:09) Aaron: pytanie: czego Wy od nas oczekujecie?
(16:15:19) (Modliński): stabilności
(16:15:35) (Modliński): i wsparcia
(16:15:38) Aaron: to jesteśmy w stanie zapewnić z całą pewnością
(16:15:55) (Modliński): w sensie nowych obywateli i rozwoju
(16:16:43) Marcel_Hans: Na przykładzie Trizondalu mogę potwierdzić iż napływ nowych mieszkańców jest ciągły.
(16:17:19) Cysosz_Zenek: Obserwuje na przykładzie Sclavini napływ i wiem, że jest znaczny
(16:17:33) Aaron: tak, odnośnie Sclavinii
(16:17:40) ChatBot: mateusz72 został rozłączony (Przekroczony czas połączenia).
(16:17:44) Aaron: pojawiła się pewna proposzycja
(16:17:54) Aaron: którą chciałbym teraz przedstawić
(16:17:54) (T.Starożytny): a czy będziemy mieli możliwość zostawić teraźniejszą stronę (jeśli tego będą chcieli obywatele)?
(16:17:59) (Modliński): Czyli ci co się do Sarmacji przyłączyli to zyskali dużo
(16:18:18) ChatBot: mateusz72 wszedł na czat.
(16:18:25) (Modliński): co do strony to panie Starożytny musimy poczekać
(16:18:43) mateusz72: Przepraszam, wybiło mnie.
(16:18:46) (Modliński): prosze panie ministrze Aaron
(16:18:51) Aaron: Co powiedzielibyście na propozycję unii, ale nie unii VRP z Sarmacją, a VRP i Sclavinii?
(16:18:57) (Modliński): ?
(16:19:11) ChatBot: (Daniel_Chojnac) wszedł na czat.
(16:19:12) (Modliński): jedne wspólne państwo?
(16:19:33) mateusz72: Ciekawi mnie, czy przenosząc się na strony Sarmacji otrzymamy możliwość tworzenia subdomen np. nazwa.sarmacja.org ?
(16:19:35) (T.Starożytny): jeśli tak, to np. ja się nie zgadzam
(16:19:36) (Modliński): Witamy przyszłego księcia
(16:19:43) (Daniel_Chojnac): Witam Wasze Ekscelencje.
(16:19:43) Aaron: tak, lub ścisła unia, ale z zachowaniem pewnej autonomii
(16:19:46) Aaron: to jest to dogadania
(16:19:51) (Daniel_Chojnac): Z subdomenami nie ma problemów.
(16:19:54) (Kanclerz_KS): sadze ze tak
(16:19:57) Cysosz_Zenek: Witam
(16:19:58) Marcel_Hans: Witam
(16:20:03) (T.Starożytny): Witam
(16:20:09) mateusz72: Jeszcze takie pytanie z jakich urzędów byśmy musieli zrezygnować przy unii?
INFORMATOR 22:23:48
(16:20:15) mateusz72: Witam serdecznie
(16:20:20) Cysosz_Zenek: Ze Sclavinia łaczy nas system państwa na pewno
(16:20:21) Marcel_Hans: Ogólnie z serwerem i stronami nie będzie żadnych kłopotów.
(16:20:30) (Daniel_Chojnac): Genralnie wszystkie inicjatywy otrzymują swoje miejsce na serwerze i subdomenę, bazę danych MySQL również.
(16:20:50) (Modliński): jak na razie jest propozycja nowego wspolnego z Sclavinią nowego państwa
(16:21:08) Aaron: Unii a nie nowego państwa
(16:21:14) Aaron: Scisłej współpracy
(16:21:31) (Modliński): no nie
(16:21:41) mateusz72: Sclavania i VRP to dwa różne państwa, państwa niezależne i na swój sposób wyjątkowe. Nie godzę się na wrzucanie tego do jednago worka.
(16:21:42) (Modliński): ja osobiście jestem przeciwny
(16:21:58) (Modliński): takeij unii w unii
(16:22:05) (T.Starożytny): ja tez
(16:22:08) Cysosz_Zenek: Unia, nie nowe państwo Mateuszu
(16:22:23) (Daniel_Chojnac): Czy znacie Panowie ewentualne ZASADY, na jakich miałaby się unia odbyć?
(16:22:30) mateusz72: Dobra, bo tak zrozumiałem.
(16:22:36) Cysosz_Zenek: Unia z zachowaniem podwójnym forum?
(16:22:50) (Modliński): prosze przedstawić zasady p. Chojnacki
(16:22:55) (Kanclerz_KS): Ja wam powiem w ten sposób, unia ze Sclavinią, zapewni wam stabilność i na pewno w ramach tej unii teren VRP zachowa pewną autonomię
(16:23:30) (Kanclerz_KS): a sprawy techniczne typu 2 fora nie ma problemuy
(16:23:32) (T.Starożytny): SMS od Pana Rawińskiego: jest przeciw takiej unii
(16:23:43) (Kanclerz_KS): mozna tez forum na 2 czesci podzielic
(16:23:46) Marcel_Hans: Hmm wyjątkowość dwóch państw, które będą ze sobą ściśle współpracować zapewni jeszcze większy napływ mieszkańców
(16:23:56) (Kanclerz_KS): ale to jest do dogadania na sciezce VRP-Sclavinia
(16:24:05) Cysosz_Zenek: Ja jestem gotowy ją poprzeć w wypadku podwójnego forum
(16:24:10) (Modliński): Taka unia w unii? nie…
(16:24:19) Cysosz_Zenek: ponieważ stworzył by się moloch by Przemo
(16:24:20) (Modliński): mnie nie przekonuje
(16:24:22) (Iontz): U nas każdy region może mieć swoje osobne forum i to nie jest żaden problem
(16:24:27) (Daniel_Chojnac): Co rozumie Pan przez podwójne forum?
(16:24:52) (Daniel_Chojnac): Bo jeżeli tylko o to, czy zostanie forum VRP - to jaki to problem ? ;-)
(16:25:26) Cysosz_Zenek: Właśnie o to mi chodziło.
(16:26:07) (Modliński): Mi to tam chodzi tylko o wsparcie dla VRP
(16:26:25) Cysosz_Zenek: była by tylko ciekawostka geograficzna w związku z tą unią
(16:26:50) mateusz72: Interesuje mnie w jaki sposób w tym momencie powstawałoby prawo. Czy nasz Sejm musiałby wtedy pytać o zgodę na cokolwiek czy mamy wolną rękę ?
(16:27:02) (Modliński): i w razie porozumienia deklarację o pomocy w przyciągnieciu nowych obywateli
(16:27:23) (Kanclerz_KS): Jak jest aktywność w Sarmacji,
(16:27:26) (Kanclerz_KS): Pomysły
(16:27:35) (Kanclerz_KS): to oni sami przyjda prosze mi wierzyc
(16:27:44) ChatBot: Cysosz_Zenek został rozłączony (Przekroczony czas połączenia).
(16:27:51) Marcel_Hans: W moim mniemaniu problemu z nowymi mieszkańcami nie będzie ani w przypadku unii VRP-KS ani VRP - RS
(16:27:59) (Kanclerz_KS): u nas przeciez mozna sie przeprowadzac
(16:28:01) (Modliński): rozumiem, że taką deklarację dostałem
(16:28:04) (Kanclerz_KS): w ciagu 1 sekundy
(16:28:08) (Daniel_Chojnac): W przypadku unii z Rzeczpospolitą Scalvińską prawo państwowe Piątej Rzeczpospolitej winno byc zgodne z prawem Sclavinii.
(16:28:23) (Modliński): hmm…
(16:28:27) (Kanclerz_KS): ale to jest tez do dogadania
(16:28:39) (T.Starożytny): to wtedy lepiej unia z KS
(16:28:44) mateusz72: a w wypadku Unii z KS ?
(16:28:48) (Daniel_Chojnac): Z kolei prawo Sclavinii zgodne jest z prawem Księstwa Sarmacji (w szczególności z traktatami unijnymi i Konstytucją KS).
(16:28:51) (Kanclerz_KS): mozna zawsze porozmawiac by to prawo zmienic
(16:28:59) (Modliński): a nie możemy się dogadać z wami tak jak Sclavinia w 2007?
(16:29:32) (Kanclerz_KS): w tym momencie
(16:29:33) (Daniel_Chojnac): W wypadku unii z KS musielibyście Państwo stworzyc calkowicie od nowa podwaliny swojego sytemu prawenego,
(16:29:34) Marcel_Hans: Sądzę że wszystkie drogi negocjacji i rozmów są otwarte
(16:29:47) (Daniel_Chojnac): co z kolei i tak wymagałoby zgodności z Konstytucją i prawem Księstwa.
(16:29:49) (Kanclerz_KS): uwazamy, że takie rozwiazanie bedzie lepsze dla Sclavinii i V RP
(16:29:55) ChatBot: Cysosz_Zenek wszedł na czat.
(16:30:05) (Modliński): nowe prawo? no zgadzam sie na to
(16:30:08) (Kanclerz_KS): bo unikniemy powstania jednostki administracyjnej, która bedzie martwa
(16:30:21) (Kanclerz_KS): tak jak to bylo w przypadku loardii
(16:30:45) (Modliński): panowie z VRP co sądzicie?
(16:30:45) (Kanclerz_KS): pamietajcie rowniez jesli chodzi o sclavinie ze bedziecie mogli kandydowac do jej parlamentu
(16:30:53) Cysosz_Zenek: Ja popieram tę Unię
(16:30:56) (Kanclerz_KS): czy takze do parlamentu KS
(16:31:00) (Modliński): mateusz?
(16:31:04) mateusz72: Nowe prawo akurat nie jest taką wielką granicą, tylko trzeba czasu.
(16:31:12) (Iontz): Zapewniamy też pomoc w przygotowaniu aktów prawnych zgodnie z naszymi standardami
(16:31:14) (Modliński): zdanei Tomka?
(16:31:25) (Daniel_Chojnac): Zapewne związałaby Państwa silniejsza więź ze Sclavinią - a to idzie w parze z przeniesieniem (również współdziałaniem) części aktywności na linii Sclavinia - VRP.
(16:32:01) (T.Starożytny): no unia z RS też niezła propozycja. zmieniłem zdanie.
(16:32:05) Marcel_Hans: Tak jak już mówiłem, współpraca dwóch aktywnych państw tworzy wielkie możliwości
(16:32:30) (Modliński): jedno jest ważne, ze wszyscy się przekonalismy do unii
(16:32:30) (T.Starożytny): tu pan ma rację
(16:32:53) (Modliński): czyli co? wspólna administracja z Sclavinią?
(16:32:55) (T.Starożytny): najtrudniejszy wybór - to jaka unia, mianowicie z kim
(16:33:09) mateusz72: Księstwo Sarmacji.
(16:33:23) (Modliński): Ale co Ksiestwo Sarmacji?
(16:33:36) mateusz72: Z KS.
(16:34:10) (Modliński): a jakby unia ze Sclavinią to administracja rządowa byłaby wspólna?
(16:34:14) (T.Starożytny): ale w przypadku unii z RS - VRP zostałoby VRP, czy byłaby bardzo mocna zależność?
(16:34:19) (Iontz): W wypadku inkorporacji zostanie utworzony autonomiczny region VRP
(16:34:27) mateusz72: Ponawiam swoje pytanie z jakich urzędów byśmy musieli zrezygować? Sąd, Administracja Techniczna, MSZ czy z innego albo żadnego ?
(16:34:35) (Iontz): który będzie miał swoje własne urzędy
(16:34:51) Aaron: Tylko MSZ
(16:34:52) (Daniel_Chojnac): Administracaj techniczna może zostać. Sądownictwo teoretycznie może również zostać.
(16:35:11) (T.Starożytny): a praktycznie?
(16:35:11) (Daniel_Chojnac): Politykę zagraniczną krajów Korony Księstwa Sarmacji (w przypadku unii z RS nic się nie zmienia) prowadzi KS.
(16:35:15) (Iontz): Sclavinia ma swój niezawisły Sąd, ale istnieje też możliwość odrębnego sądownictwa dla VRP
(16:35:21) (Modliński): u nas potrzeba chyba waszego systemu sądowniczego
(16:35:45) (Iontz): To chyba jest korzystniejsze dla Was, bo nasze sądownictwo działa dosyć sprawnie
(16:35:57) (Daniel_Chojnac): Praktycznie również. Oczywiście musi zostać zachowana zgodność z prawem zewnętrznym.
(16:35:57) (T.Starożytny): a SG w wypadku unii z RS będzie?
(16:35:57) (Modliński): też tak uważam
(16:36:04) (Daniel_Chojnac): A raczej - z prawem wyższego rzędu.
(16:36:11) (Daniel_Chojnac): System gospodarczy - oczywiście.
(16:36:55) mateusz72: Czy w KS/RS mogą działaćzwiązki mniejszościowe ?
(16:36:57) (Iontz): Nie jest żadnym problemem podpięcie pod Syriusza
(16:37:03) (Modliński): jeszcze raz bo się pogubiłem. Jak unia będzie z Sclavinią to co będzie razem a co oddzielnie?
(16:37:04) (T.Starożytny): jednego nie rozumiem - w wypadku unii ze Sclavinią VRP będzie się liczyła jako część Sarmacji?
(16:37:05) Marcel_Hans: VRP będzie mogła liczyć na kompleksową pomoc w wypadku każdej z unii
(16:37:06) (Iontz): Tak, mogą
(16:37:09) (Daniel_Chojnac): Sądownictwo w Sarmacji zwykle stało na bardzo wysokim poziomie i przez to czasami było mało efektywne ze względu na naszą tradycję i wymogi, które - nie oszukujmy się - są bardzo wysokie. Standard.
(16:37:35) (Modliński): ponawiam pytanie
(16:38:09) (T.Starożytny): ja też ponawiam swoje
(16:38:38) (Kanclerz_KS): T. Starożytny: Tak
(16:38:51) (Iontz): W wypadku unii ze Sclavinią VRP utrzyma swoje niezależne urzędy, będzie musiała jedynie zrezygnować z MSZ
(16:39:08) (T.Starożytny): a w wypadku unii z KS?
(16:39:13) (Daniel_Chojnac): Rónież.
(16:39:16) (Iontz): dokładnie tak same
(16:39:18) (Iontz): samo*
(16:39:21) Marcel_Hans: Też tak samo
(16:39:26) (Daniel_Chojnac): PZ krajów Korony prowadzi wyłącznie Sarmacja.
(16:39:33) (Modliński): Z poszanowaniem ale unia z Sclavinią nic nam nie da
(16:39:47) (Modliński): jeśli prawie wszystko zostanie po staremu
(16:40:13) (T.Starożytny): obywatele, Kazimierzu, obywatele!
(16:40:14) (Iontz): Otrzymacie swój własny serwer, dobre sądownictwo, system gospodarczy, lepszą promocję i prestiż w v-świecie
(16:40:33) Marcel_Hans: Oraz zapewnioną pomoc
(16:40:35) (Kanclerz_KS): bank, Syriusz, Systemy ewidencji, dostep do kandydowania w wyborach w Sclavinii i Ksiestwie
(16:40:39) (Kanclerz_KS): Sarmacji
(16:40:42) (Iontz): a także całkowite wsparcie techniczne, prawnicze i moralne z naszej strony
(16:40:42) (Daniel_Chojnac): Jeżeli przez “po staremu” rozumie Pan zmianę formalnego statusu państwa, dołączenie systemu gospodarzcego, nowy serwer, system bankowy, ewidencyjny i mógłbym tak wymieniać z godzinę - to tak, ma Pan rację. Nic się nie zmieni
(16:41:08) (Modliński): zapytam o zdanie Mateusza
(16:41:15) (Modliński): co sądzisz o tym?
(16:41:19) (Daniel_Chojnac): (I okazjonalnie przy wakacjach obywatele podsyłają sobie z wakacji żelki)
(16:41:49) mateusz72: Czy obywatele VRP będą mogli startować w wyborach na urzędy RS i czy obywatele RS będą mogli startować na stanowiska w VRP?
(16:41:56) (Modliński): to tak
(16:42:15) (Modliński): tak mi sie zdaje
(16:42:17) Marcel_Hans: No i najważniejsze, napływ mieszkańców.
(16:42:34) (T.Starożytny): tak, to najbardziej ważne
(16:42:34) (Kanclerz_KS): jak sie przeprowadza do VRP tak
(16:42:37) (Kanclerz_KS):
(16:42:50) (Modliński): a jak nie?
(16:43:06) (Kanclerz_KS): to beda mogli sclavinczycy kandydowac na urzedy w VRP
(16:43:11) (Modliński): to bedziemy wędrowac z jednego kraju do drugiego
(16:43:13) (Iontz): W wypadku istnieje możliwość otrzymania obywatelstwa Sclavinii z urzędu
(16:43:28) mateusz72: Jest mi trochę trudno o tym rozmawiać, gdyż byłem przygotowany na dyskusję o unii z KS i to mi się wydaje bardziej sensowne gdyż pozostając w miarę niepodlegli i niezalezni nie zbliżamy się bardziej do żadnego państwa a i tak dostajemy system itd.
(16:43:33) (Iontz): a także starania się o obywatelstwo KS, co umożliwi czynne i bierne prawo i wyborcze
(16:43:36) (Modliński): ACHTUNG!
(16:43:38) mateusz72: To jest oczywście w zielonym
(16:43:45) Cysosz_Zenek: przepraszam musze zrestartowac komputer
(16:44:01) (Modliński): czy my przedstawiciele VRP możemy dostać chwilkę na naradę?
(16:44:12) (Kanclerz_KS): moga
(16:44:22) (Kanclerz_KS): prosze my sie nie bedziemy ozywac
(16:44:26) (Kanclerz_KS): odzywac
(16:44:34) (Modliński): przenosimy się na chwilkę do nowgo pokoju
(16:44:46) (Kanclerz_KS): prosze sie nie obawiac
(16:44:46) (Modliński): wy tu zostańcie
(16:44:46) mateusz72: któego ?
(16:44:54) (Kanclerz_KS): my nie bedziewy podsluchiwac
(16:45:03) (Modliński): POKÓJ Ministerstwo Spraw Zagranicznych
(16:45:13) ChatBot: mateusz72 wyszedł z pokoju.
(16:45:16) (Modliński): idziemy tam
(16:45:21) ChatBot: (Modliński) wyszedł z pokoju.
(16:45:22) (T.Starożytny): idę
(16:45:23) ChatBot: mateusz72 wszedł do pokoju.
(16:45:30) ChatBot: mateusz72 wyszedł z pokoju.
(16:45:34) ChatBot: (Modliński) wszedł do pokoju.

tutaj następują narada reprezentatów VRP

(16:45:52) (Modliński): zaskoczono mnie troche dziś
(16:46:03) (T.Starożytny): mnie też
(16:46:10) (Modliński): nei byłem przygotowany co do unii z Sclavinią
(16:46:26) (T.Starożytny): to co robimy?
(16:46:53) mateusz72: Ja także i jestem przekonany, że unia z KS będzie lepszym rozwiązaniem gdyż zblizając się do KS nie będziemy narażeni na przejęcie VRP przez Sclavanię
(16:46:53) (Modliński): dla mnie unai z Sclavinią wydaje się jakimś żartem
(16:47:08) (T.Starożytny): mi też
(16:47:20) (T.Starożytny): chyba lepiej unia z Sarmacją…
(16:47:26) (Modliński): albo robią sobie z nas żarty albo…
(16:47:39) mateusz72: Sarmacja albo żadna inna unia
(16:47:48) (Modliński): na pewno?
(16:47:50) (T.Starożytny): lepiej Sarma
(16:47:52) (T.Starożytny): cja
(16:48:17) mateusz72: tak
(16:48:17) (Modliński): nie uważacie, żę Sclavinia to jakiś podstęp?
(16:48:59) (T.Starożytny): nie, ale wg. mnie nie trzeba na to zgadzać się, twierdzę ponownie, lepiej unia z KS
(16:49:08) mateusz72: Yyy a nie uważasz, że jak przejdzie 15 osób to możesz pożegnać się z byciem w Sejmie lub Prezydentem ?
(16:49:24) (Modliński): a co Danfuhrer mowi?
(16:49:39) (Modliński): Tomku masz z nim kontakt?
(16:49:42) (T.Starożytny): mówi, że przeciw unii z RS, lepiej KS
(16:49:48) mateusz72: O jakie ładne określenie z danonkami
(16:49:54) (Modliński): hehe
(16:50:12) (Modliński): czyli żadna Unia z RS
(16:50:18) (Modliński): tylko z KS
(16:50:21) (T.Starożytny): tak
(16:50:29) (Modliński): mateuszu?
(16:50:33) (T.Starożytny): tak, tak i jeszcze raz tak!
(16:50:50) (Modliński): dobra wracamy do nich!!!!!!!!!

tutaj kończy się narada reprezentantów VRP

(16:46:25) ChatBot: Cysosz_Zenek został rozłączony (Przekroczony czas połączenia).
(16:47:53) ChatBot: Cysosz_Zenek wszedł na czat.
(16:48:08) Cysosz_Zenek: hmmm
(16:48:41) Marcel_Hans: Przedstawiciele udali się do pokoju Ministerstwo Spraw Zagranicznych na naradę
(16:48:56) Marcel_Hans: *VRP
(16:49:50) Cysosz_Zenek: nie bede im przeszkadzal
(16:50:56) ChatBot: (Modliński) wszedł do pokoju.
(16:51:02) (Modliński): witamy
(16:51:10) ChatBot: (Modliński) wyszedł z pokoju.
(16:51:36) ChatBot: (T.Starożytny) wszedł do pokoju.
(16:51:37) ChatBot: (Modliński) wszedł do pokoju.
(16:51:40) ChatBot: (Modliński) wyszedł z pokoju.
(16:51:51) ChatBot: (Modliński) wszedł do pokoju.
(16:51:56) ChatBot: mateusz72 wszedł do pokoju.
(16:52:12) (Modliński): Cysosz! a ty gdzie byłeś?
(16:52:15) ChatBot: Cysosz_Zenek wyszedł z pokoju.
(16:52:33) ChatBot: Cysosz_Zenek wszedł do pokoju.
(16:52:38) (Modliński): jest tu ktoś?
(16:52:43) (T.Starożytny): jest
(16:52:52) Cysosz_Zenek: pisalem o restarcie komputera
(16:52:53) (Modliński): wiem ale cicho
(16:53:24) (T.Starożytny): już zaraz będę musiał wyjść
(16:53:24) Marcel_Hans: No nic, muszą mi Państwo wybaczyć, ja już niestety idę. Życzę owocnych rozmów i miłego dnia!
(16:53:29) (Modliński): podjeliśmy decyzję, że odrzucamy propozycję dotyczącą unii z Sclavinią
(16:53:41) (T.Starożytny): tak
(16:54:04) ChatBot: (Daniel_Chojnac) został rozłączony (Przekroczony czas połączenia).
(16:54:05) ChatBot: Marcel_Hans wyszedł na czat.
(16:54:23) mateusz72: Obecny.[/color][color=green][color=green][/color]
(16:54:35) (Iontz): Czy możemy prosić o uzasadnienie decyzji?
(16:54:43) ChatBot: (D._Chojnacki) wszedł na czat.
(16:54:51) (Modliński): mateuszu uzasadnij
(16:55:02) (T.Starożytny): najlepiej to robisz
(16:55:06) ChatBot: (Modliński) wyszedł z pokoju.
(16:55:26) mateusz72: Proszę dać mi chwilę
(16:55:30) ChatBot: (Modliński) wszedł do pokoju.
(16:57:02) mateusz72: Stwierdziliśmy, że nawiązanie bliższych kontaktów z Rzeczypospolitą Sclavanii jest interesującą propozycją, dzięki temu rozwój VRP z pewnością by ruszył, lecz uważamy takze,ze bezpośrednia unia z Księstwem Sarmacji będzie dla nas bardziej owocna oraz bezpieczniejsza.
(16:57:47) (Iontz): Jeżeli chodzi o owocność, warunki przystąpienia do RS i do KS są właściwie identyczne
(16:57:56) ChatBot: Cysosz_Zenek został rozłączony (Przekroczony czas połączenia).
(16:58:04) (Iontz): Więc proszę wybaczyć, nie rozumiem
(16:58:08) (D._Chojnacki): Jakie obawy ma Wasza Ekscelencja odnośnie bezpieczeństwa?
(16:58:14) (D._Chojnacki): To mnie bardzo interesuje ;-)
(16:58:38) (T.Starożytny): … i większość obywateli VRP oczekują unii z KS, Pan Rawiński jest przeciw unii z RS.
(16:59:02) mateusz72: Stwierdzilismy, ze dla urzędów wewnętrznych będzie lepiej jak będziemy blizej z Sarmacją niżSclabanią.
(16:59:16) (Modliński): zrozumnie, że projekt unii z Sclavinią nas zaskoczył
(16:59:51) ChatBot: Cysosz_Zenek wszedł na czat.
(17:00:12) mateusz72: Jak to już napisał Pan Minister Starozytny opinia publiczna jest prędzej za unią z KS niż z RS a gdybyśmy zawiązali taką unię z RS mogłoby to źle wpłynąć na nastroje społeczeństwa.
(17:00:22) Cysosz_Zenek: przepraszam, ale miałem kłopoty techniczne
(17:00:37) (T.Starożytny): *nie jestem ministrem
(17:00:48) (Modliński): ale tak sie mówi
(17:01:02) mateusz72: AT to prawie jak ministerstwo
(17:01:04) (Modliński): gdy ktoś jest wysokim urzednikiem.
(17:01:09) (Modliński): :)
(17:01:47) (Modliński): Panie Aaron! czemu pan tak cicho?
(17:02:17) (T.Starożytny): czekaj, może w odpowiedź jakieś wypracowanie pisze :)
(17:02:28) Aaron: Przysłuchuję się z uwagą
(17:02:34) (Modliński):
(17:02:49) (Modliński): i co pan wywnioskował?
(17:04:25) Cysosz_Zenek: a może problem zostawimy w referendum?
(17:04:53) (Modliński): nie
(17:05:00) (T.Starożytny): czemu?
(17:05:40) (Modliński): referendum zrobimy ale po negocjaclach
(17:05:42) Cysosz_Zenek: skoro ma źle wpływać na nastroje społeczeństwa, niech społeczeństwo to wybierze
(17:06:17) (T.Starożytny): to nie do nas należy wybór, lecz do całego narodu! proszę pamiętać, Piąta Rzeczpospolita Polska! Króciej mówiąc, co nt. tego myślą ze strony Księstwa?
(17:06:25) (Modliński): zrozumnie Cysosz, ze wszędzie demokracji wprowadzać nie trzeba
(17:06:41) (T.Starożytny): ale w tym wypadku trzeba
(17:06:49) (Modliński): referenudm bedzie
(17:06:58) (Modliński): ale poczekajmy jeszcze
(17:07:00) Cysosz_Zenek: Nie jestem demokratą, ale nie otrzymaliśmy od ludzi listy postulatów wcześniej
(17:07:16) (Modliński): no to dawajcie te postulaty
(17:08:15) Cysosz_Zenek: To dam: rozważmy to w referendum
(17:08:32) (Modliński): Czy delegacja Sarmacka chce jeszcze przyjąć VRP czy zamarliscie po odrzuceniu naszej propozycji?
(17:08:52) (Modliński): pflu waszej propozycji
(17:09:05) (T.Starożytny): :P
(17:09:20) (Modliński): słucham?
(17:09:25) (Modliński): i czekam
(17:09:32) (Modliński): na jakąś odpowiedź
(17:09:46) (D._Chojnacki): Otóż…
(17:09:57) (Modliński): tak
(17:10:11) (D._Chojnacki): w związku z odrzuceniem przez Wasze Ekscelencje naszej propozycji…
(17:10:14) (T.Starożytny): Kazimierzu, spokojnie..
(17:10:26) (Modliński): bo już się boję
(17:10:42) (D._Chojnacki): … chcielibyśmy zakończyć tę rundę negocjacji na obecnym etapie.
(17:10:42) Cysosz_Zenek: cierpliwość jest cnotą
(17:11:12) (Modliński): hmmm… A ja bym jeszcze chciał uzyskać odpoiwedź na pytanie
(17:11:25) (D._Chojnacki): Prosimy, o ile są Wasze Ekscelencje zainteresowane dalszymi rozmowami, o przesłanie na adres e-mailowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych konkretnych propozycji. Kompletnych.
(17:11:42) Aaron: msz@sarmacja.org
(17:11:43) (Modliński): Czy Sarmacja jeszcze chce unii?
(17:11:51) (D._Chojnacki): Proszę jeszcze raz rozpatrzyć, na spokojnie, naszą wcześniejszą propozycję.
(17:12:17) (Modliński): a czemu sie tak upieracie ekscelencjo?
(17:12:24) (Modliński): przy tej propozycji?
(17:12:35) (D._Chojnacki): A jeżeli ostatecznie władze Piątej Rzeczpospolitej Polskiej zainteresowanie unią z Księstwem/RS - przysiądziemy do drugiej rundy negocjacji.
(17:12:53) (Iontz): Po prostu chcemy rozmawiać o konkretnych warunkach. Przedstawiliśmy naszą propozycję i czekamy na Wasze warunki
(17:12:53) (Kanclerz_KS): Bo jest to dobra propozycja dla obu stron.
(17:12:57) (Modliński): a przepraszam nie jestesmy zainteresowani?
(17:12:59) (D._Chojnacki): Gdyż jest to propozycja, naszym zdaniem, najbardziej korzystna dla obu stron i wymagająca najmniej formlności.
(17:13:16) Aaron: Wasze Ekscelencje, My zawsze jesteśmy chętni do rozmów. Dziś było dopiero pierwsze spotkanie, akżda ze stron wysłuchała zdania strony przeciwnej, teraz każdy z nas przemyśli sobire sprawę i myślę że dojdzie do następnych spotkań
(17:13:50) (Modliński): możemy sie umówić na jakiś nastepny dzień?
(17:14:00) (T.Starożytny): no cóż, chciałbym powtórzyć, JE Prezydent Rawiński jest przeciw Waszej unii.
(17:14:23) mateusz72: W sensie Unii z RS.
(17:14:26) (D._Chojnacki): Umówić się proponuję już po przesłaniu Waszej propozycji
(17:14:27) Cysosz_Zenek: w każdym zakresie?
(17:15:20) (Modliński): Czyli nie chcą państwo spotkań roboczych na forum? tylko każą państwo “całować” nam skrzynkę pocztową?
(17:15:40) (T.Starożytny): Kaziu, spokojnie
(17:15:43) (Kanclerz_KS): prosze tego tak nie odbierac
(17:15:46) ChatBot: (Sobieszek) wszedł na czat.
(17:15:51) (Kanclerz_KS): korespondencja dyplomatyczna normalna
(17:15:58) (Modliński): odbieram jak odbieram
(17:16:04) (Sobieszek): Witam
(17:16:05) (T.Starożytny): tak, myślę, że to normalnie
(17:16:06) (D._Chojnacki): Panie Ministrze - ja apeluję o spokój.
(17:16:15) (T.Starożytny): witam
(17:16:21) (Modliński): ale uważam, że mogliśmy i mozemy tu wszystko zalatwiać
(17:16:36) (Sobieszek): i przepraszam najmocniej za spóźnienie
(17:16:44) Cysosz_Zenek: jesteś za prędki Kazimierzu | Witam
(17:17:23) (T.Starożytny): Kaziu, takie poważne sprawy tak szybko i TYLKO na czacie nie załatwią się.
(17:19:48) (Modliński): kończymy
(17:19:48) mateusz72: Jeżeli nie będziemy rozmawiać wtedy kiedy mnie nie ma to jest mi to obojętne.
(17:19:54) ChatBot: (T.Starożytny) wyszedł na czat.
(17:20:01) (Kanclerz_KS): dobra panowie
(17:20:05) (Kanclerz_KS): i Panie
(17:20:08) (Kanclerz_KS): konczmy
(17:20:14) (Kanclerz_KS): przespijmy sie z tym i tyle
(17:20:29) (Kanclerz_KS): co nagle to po diable
(17:20:32) ChatBot: (Starozytny) wszedł na czat.
(17:20:33) mateusz72: Dziękuję za rozmowę. Do zobaczenia.
(17:20:48) (Modliński): ja również i będziemy w kontakcie
(17:20:49) Cysosz_Zenek: Ja również dziękuję.
(17:21:00) (Kanclerz_KS): i proszę nie rezygnowac z negocjacji
(17:21:07) (Starozytny): dziękuję i do widzenia.
(17:21:09) (Modliński): nadeślemy państwu nasze sugestie w ciagu 2-3 dni
(17:21:14) (Kanclerz_KS): oki
(17:21:15) (Modliński): ok?
(17:21:18) (Kanclerz_KS): do widzenia

Lektura dodatkowa

Wnioski do wyciągnięcia we własnym zakresie.

Posted in Uncategorized | Comments (4)

Zamiast Loży

August 17th, 2008
by Yaraeh

O tej porze zwykło być rozstrzygnięcie cotygodniowego plebiscytu oraz Loża. Loży nie będzie, rozstrzygnięcie owszem.

Wygrywa Paweł Fryderyk August za:

  • rozmowy niedokończone na stronie partii
  • pomysłową syntezę prawa z lewym
  • poprawę humoru Sarmatów

Z uwagi na te światłe osiągnięcia, nadajemy mu tytuł “Wynalazcy”

A teraz meritum, czyli co zamiast Loży.

Ano wszystkim Sarmatom należy się duży beszt.

Pewna artystka, przenosząc się do Sarmacji, ze Scholandii, postanawia wystawić swoje prace i co w zamian za to otrzymuje? Mierne zainteresowanie. Rozumiem, że część Sarmatów ma głęboko gdzieś jakąkolwiek kulturę, ale czy to tak tragiczny koszt, żeby skomentować za ćwierć liberta, chociażby słowem fajnie? Z komentarzy wyszła kwota dwóch (sic!) libertów, które miały powędrować na konto artystki. Żeby nie ośmieszać nas, Sarmatów, wyłożyłem o wiele więcej, z własnej kieszeni.

Zastanawiałem się, czy cały naród Sarmacki nie powinien zostać nagrodzony Orderem Bzdury, ale uznałem, że lepiej pouczać, niż karać.

Posted in Uncategorized | Comments (7)

Współpatron Orderu Bzdury!

August 16th, 2008
by Yaraeh

Nasza redakcja, postanowiwszy uhonorować coraz częstsze próby zwrócenia na siebie uwagi, przez baroneta Browarczyka (Pavielek :* <3) oraz uhonorować go zaszczytnym mianem Współpatrona Orderu Bzdury. Jego zdjęcie zawiśnie poniżej portretu towarzysza Władka.

PS. Chcieliśmy przeprowadzić wywiad z Zajebistym Kanclerzem, ale się obraził :(

PS II. Przepraszam Rybciu :* <3

Posted in Uncategorized | Comments (1)

Wystawa

August 16th, 2008
by Yaraeh

Celem odchamienia części Sarmatów, oraz rozwinięcia czułego zmysłu artystycznego, Kurier publikuje obrazy utalentowanej malarki, która przybyła do nas aż z Scholandi. Mam niniejszym zaszczyt zaprosić na wystawę obrazów Elżbiety Adonju, pod tytułem “Powiał wiatr ze wschodu…”

PS. Zachęcam do komentowania. Cały dochód z komentarzy zasili konto autorki.

Posted in Uncategorized | Comments (9)

Jak zawsze w piątek - plebiscyt!

August 15th, 2008
by Yaraeh

Tak jak tydzień temu i dwa tygodnie temu. Plebiscyt na Złego Człowieka Tygodnia oraz Kawalera Orderu Bzdury.

W tym wydaniu redakcja postanowiła ufundować nagrodę niespodziankę, dla osoby której kandydat zyska zaszczytne miano Złego Człowieka Tygodnia. Zatem Sarmaci - niech ten plebiscyt przebiega pod hasłem “Kandydatura twoja mać!”

Posted in Uncategorized | Comments (5)

Anarchia: Odcinek IV

August 14th, 2008
by Yaraeh

Prezentujemy dzisiaj kolejny odcinek Anarchii. Czytaj tylko u nas.

Grodzisk 14:45

Nowy Książę Sarmacji maszerował przez swój nowy gabinet z zadowoleniem malującym się na jego obleśnej twarzy. Usłyszawszy pukanie rzucił krótką komendę nakazującą wejście. Do jego pokoju weszła grupka osób. Najpierw para strażników, potem ktoś z tyłu wepchnął Aarona do pomieszczenia, za nim wszedł z godnością Daniel Chojnacki, po nim Matwiej z niezadowoloną miną. Cały ten pochód kończyła kolejna para strażników. Map z miną dziecka które właśnie się dowiedziało że Boże Narodzenie jest już jutro, zapiał
- Zapewne wiecie dlaczego tutaj jesteście - nie mógł powstrzymać podekscytowania i satysfakcji
- Nie - rzucił Daniel - może nas uświadomisz? - dodał drwiącym tonem
Map kiwnął głową ku ciemnemu kątowi pokoju, z którego dobiegł znajomy głos
- Zostaliście oskarżeni o zdradę Księstwa Sarmacji, wspieranie starego reżimu, oraz o szpiegostwo na rzecz Scholandii - odrzekł głos pełen mściwej satysfakcji - Zostaniecie osądzeni i skazani w swoich prowincjach. Nie ma to jak decentralizacja, prawda Matwieju? - dodał złośliwie
Postać wyszła w cienia.
- To ty! - wyrwał się zduszony okrzyk z ust Matwieja - Wal się na ryja szujo!
- Zobaczymy czy będziesz taki hardy, jak cię wreszcie skażemy - rzucił Map do Matwieja, po czym odwróciwszy się w stronę postaci rzekł - Przygotuj pozwy, Robercie.

Grodzisk 17:30

Faks w kancelarii książęcej pracował nieustannie wysyłając dokumenty.
- Ten do Iontza w Sclavinii - mruczał do siebie - A ten dla Ya… - urwał spojrzawszy pytająco na kobiecą postać która właśnie weszła do pomieszczenia - Słucham? - zapytał głosem przesadnie uprzejmym
- Czy nie przyszło ci na myśl, żeby zamiast faksować mi ten dokument - tutaj podniosła plik papierów - do pokoju piętro wyżej, lepiej byłoby go po prostu przynieść? - zapytała unosząc brwi
- A ty co? Druga Silverda, czy jak tam było tej eko-oszołomce? - odrzekł z niezadowoleniem w głowie
- Uważaj na słowa. Możesz mówić Mapciowi co chcesz, ja i tak wiem swoje - powiedziała nie kryjąc złośliwego uśmiechu
- Tak? To może powiesz Mapciowi to co tak dawno chcesz mu powiedzieć - burknął Czekański
- A tobie brak odwagi, żeby samemu to zrobić? Przyznać wreszcie prawdę - odpowiedziała, kładąc przesadny akcent na przedostatnie słowo
- Zajmij się lepiej swoją pracą, a nie uprzykrzaj życia innym - mruknął RCA odwróciwszy się plecami do Calisto.


Grodzisk 19:00

Piotr Mikołaj siedział na swojej pryczy i tępo patrzył się w przestrzeń. Jego myśli pędziły jak oszalałe, gdy po trzykroć przeklinał swoje tragiczne położenie i rozmyślał nad planem ucieczki.
Nawet gdyby udało mu się uciec z tej celi, co by mu to dało? Na północy znajduje się morze, na południu rozciąga się jego państwo. Jego byłe państwo. Mógłby przemierzyć całą Sarmację, co graniczy z cudem, ale jaką nagrodę by uzyskał? Możliwość dostania się do Scholandii. A za nią jest znowu Sarmacja. Zaś dalej Wandystan. Czyli równie dobrze może tutaj siedzieć, aż wreszcie będą łaskawi postawić go przed sądem. Jego smętne rozmyślania zostały przerwane przez odgłos otwierania celi.
- Obywatelu Kozanecki, ustawcie się pod ścianą - rzekł głos jednego ze strażników
- To od teraz jestem obywatelem Kozaneckim? Jeszcze przedwczoraj byłem dla ciebie Jego Książęcą Wysokością - rzucił niezadowolony
- Więzień milczeć! - rozkazał drugi strażnik
- Tak, a teraz wyrok - zaczął pierwszy - tak, został wydany zaocznie - dodał widząc zdziwione spojrzenie Księcia - w sprawie zarzutów zdrady stanu, głoszenia monarchofaszyzmu oraz przeciwstawianiu się zasadom sprawiedliwości społecznej, zostajesz uznany winnym i skazany na karę śmierci przez ścięcie - ciągnął dalej
- A teraz daj mu żreć - rzekł do drugiego, po czym ten rzucił na ziemie miskę z chlebem oraz dzbanek wody śmiejąc się złowieszczo.

Santa Ana 20:00

Oczy namiestnika biegły od lewej strony do prawej, mrużąc się coraz bardziej, aż gdy skończył czytać miał minę pokazującą mieszaninę zniesmaczenia oraz zdziwienia.
- Coś się stało kochanie - drobna kobieca postać spojrzała troskliwie na męża - Wyglądasz jakoś dziwnie…
- Czy coś się stało?! - wybuchnął nagle Yaraeh - Nie, nic się nie stało! Nic a nic! Wcale nie bierzemy udziału w spisku przeciwko Księciu oraz w spisku przeciwko spiskowi! Wcale także nie trzymamy dwóch poszukiwanych ludzi w naszym domu! - ciągnął prawie krzycząc - Ani także nie będę musiał organizować parodii… A zresztą masz, sama przeczytaj - westchnął podając żonie kartkę papieru.

“Kanclerz Robert Janusz diuk von Thorn-Czekański do Yaraeha Alejandra markiza Kami-Chojnackiego-Euskadi

Jaśnie Wielmożny Panie!

Serce me roście gdy mogę stwierdzić, że siły zagrażające pokojowi w Księstwie Sarmacji powoli zostają wyeliminowane!
Jego Książęca Mość, w dowód zaufania, pragnie przesłać niezwykle groźnego przestępcę i kryminalistę, Matwieja Skarbnikowa, abyście jego osądzili, w imieniu Jego Książęcej Wysokości, gorąco polecając wyrok sprawiedliwy.
Chciałbym także zawiadomić Jaśnie Wielmożnego iż w czasie niedługim nastąpi wizyta Jego Książęcej Mości.

Jaśnie Oświecony Pan Robert Janusz von Thorn-Czekański”

Anna zmarszczyła brwi i rzekła
- Trzeba będzie się przygotować do wizyty Mapcia - wzięła głębszy oddech - A także wymyślić jak wykorzystać fakt przyjazdu Skarbnikowa tutaj
- Nie odbijemy go tutaj, to pewne - Yaraeh spojrzał na obraz tow. Wandy i kontynuował - To by mogło wzbudzić zbyt wiele podejrzeń. Odbijemy go koło Wandowic - mruknął zapalając papierosa
- Skąd wiesz że będą jechać przez Wandowice? - zapytała głosem pełnym zdziwienia Anna
- Mam swoje źródła informacji - odrzekł wymijająco baronet
- Ale dlaczego akurat koło Wandowic? - spytała kolejny raz - Przecież tam będzie mnóstwo ludzi oraz…
- Pod latarnią najciemniej - przerwał jej wywód mąż - A poza tym warto akurat tam to zrobić, tylko po to, aby na Kubusia posypały się gromy.

Rottera 20:20

Karolina krążyła ze zniecierpliwieniem po pokoju czekając na resztę. Gdy wreszcie zjawił się Marcel, podniosła słuchawkę i włączając zestaw głośnomówiący wykręciła numer do Yaraeha
- Słucham - rzekł damski głos
- Tutaj Karolina, słuchaj, co z Marcinem? - zapytała
- Żyje i jest u nas - powiedziała Anna - Jednakże Yaraeh niesamowicie narzeka na jego obecność - dodała
- To było do przewidzenia - mruknęła Karolina - Chcemy go przetransportować do Wandystanu - kontynuowała
- Yaraeh się ucieszy - rzekła Anna śmiejąc się

Srebrny Róg 21:00

Przed pałacem namiestnikowskim gęstniały tłumy protestujących. Ludzie skandowali głośno “Łapy precz o Teutonii!” a także “Map - verpiss dich!”
Zbyszko maszerował nerwowo tam i z powrotem po swoim gabinecie, rzucając nerwowe spojrzenia w kierunku protestujących.
Dlaczego akurat to jego musiało spotkać?! - myślał gorączkowo - Co powie na to wszystko Map?
Szybę w oknie wybił kamień z przywiązaną listą żądań postulujących:
1. Domagamy się opróżnienia urzędu namiestnikowskiego.
2. Domagamy się wolnych wyborów na rzeczony urząd.
3. Domagamy się nadania statutu Kraju Koronnego.
4. Domagamy się szerokiej autonomii od Korony.
5. A na de wszystko żądamy subsydiów dla Teutonii!

Zbyszko pokręcił z niezadowolenia głową i czekał. Czekał aż tłumy przerzedzą się i będzie mógł wreszcie pójść spać.

Srebrny Róg 0:00

Rozjuszony tłum sforsował drzwi pałacu namiestnikowskiego, a co gorsza, straże przyłączyły się do demonstrujących.
Zbyszko otworzył tylne drzwi i wybiegł w miasto.

Posted in Uncategorized | Comments (5)

Loża Szyderców

August 11th, 2008
by Yaraeh

W tym tygodniu wyszydzimy tylko jedno.

Ale za to jakżeż szczególne.

Panu Michałowi Sidiniukowi gratulujemy świetnego zdrowia.

Posted in Uncategorized | Comments (4)

Rozstrzygnięcie!

August 10th, 2008
by Yaraeh

W tym tygodniu zaszczytnym tytułem Złego Człowieka Tygodnia postanawiamy uhonorować Avrila bnt Levengothona (Zadenuncjował chor. Patryk Szac)

Oto jego zasługi:

  • wytrwałość w korzystaniu z biernego prawa wyborczego
  • pogoda ducha
  • przodownictwo w pracy

Postanawiamy mu także przyznać honorowy tytuł “Czułwaka”

Posted in Uncategorized | Comments (3)

Anarchia: Odcinek III

August 8th, 2008
by Yaraeh

Znana i lubiana Anarchia: Odcinek III. Czytaj tylko u nas.

Lasy koło Athos, godz 0:15
Głodny, brudny i obdarty człowiek przemierzał ciemny las, szukając jakiegoś miejsca na noc. Na to, że znajdzie jakąś wioskę, już dawno stracił nadzieję.
- Jagody! - zauważył. Niestety, ktoś już tutaj był i owoców ostało się niewiele. Gdy skonsumował ostatnią jagodę, pomyślał, że miałby ochotę na porządny obiad, czy raczej kolację o tej godzinie. W sumie był przyzwyczajony jadać w nocy, w końcu był informatykiem. Dobrze powiedziane - był… Teraz błąkał się po lesie, od dwóch dni nie miał nic porządnego do jedzenia w ustach, wodę pił z nielicznych strumyków, jakie napotkał na swojej drodze, w dodatku nie wiedział, gdzie jest i stracił poczucie czasu. Szedł przed siebie, bez celu, gdy nagle spostrzegł, że w oddali majaczą jakieś zabudowania.
- Niemożliwe! Tam są jakieś domy! - wyszeptał - Pewnie to jakaś fatamorgana… - Przez jakiś czas walczył z myślami. Z jednej strony, gdyby zakradł się do jakiegoś domu, mógłby wziąć sobie coś do jedzenia. Z drugiej strony, mogliby go złapać… - A tam, ryzykuję! - I poszedł przed siebie dziarskim krokiem.

Athos, godz 0:30
- To jednak nie było złudzenie - szepnął sam do siebie - Znalazłem jakąś wioskę. Chwila… Co to może być… Kiedyś byłem tutaj, nie pamiętam kiedy, ale byłem… Jak się ta miejscowość nazywała? - zastanawiał się dłuższą chwilę - Yaraeh mi chyba ją pokazywał, jak jego syn objął tutaj sołectwo…Athos! - mało nie wrzasnął ale w porę sobie przypomniał, że jest ścigany. - To doszedłem aż tutaj? I co teraz zrobię? Zwrócić się do Michała o pomoc? To jest w końcu syn Yaraeha, mojego przyjaciela… Powinien mi pomóc. - W końcu postanowił, że zakradnie się do pokoju Bronka. Rozejrzał się po okolicy. - Gdzieś tu powinna być tabliczka z napisem “Dom Sołtysa”… O! Jest! - podekscytowany ruszył w stronę domu Euskadiego. Obszedł go dookoła i obejrzał uważnie. Gdy już wydedukował, gdzie śpi sołtys, podszedł pod okna jego pokoju. Na szczęście były otwarte - co nie było niczym dziwnym, z powodu gorącego klimatu tego miejsca. Przełożył jedną nogę, potem drugą i już był w pokoju. Nagle spostrzegł, że Michał się obudził i już miał zamiar wrzeszczeć. Intruz doskoczył do niego w błyskawicznym tempie i zakrył mu usta dłonią. Bronek, gdy zobaczył z kim ma do czynienia, wytrzeszczył oczy. Mężczyzna postanowił zaryzykować i zdjął rękę z twarzy sołtysa. Ten wstał z łóżka i z nagłym zrozumieniem malującym się na jego twarzy podszedł do aparatu telefonicznego i wykręcił numer. Odczekał kilka sygnałów i zaczął mówić:
- Cześć, tato. Tak, wiem, która jest godzina. Wiesz, mam sprawę… Konias jest u mnie. Tak, właśnie ten Konias. Tak, tak. Dobrze, czekam, pa. - odłożył słuchawkę i odwrócił się do hrabiego - Tata już tutaj jedzie. Masz poczekać na niego - lustrował wzrokiem intruza cały czas - Widzę, że nie jesteś w zbyt dobrym stanie… Dam ci jakieś ubranie i trochę jedzenia, a łazienkę znajdziesz za tamtymi drzwiami - machnął ręką w kierunku dębowych drzwi - Poczekaj tutaj - po czym sołtys Athos wyszedł z pokoju. Kwazi usiadł na łóżku. Gdy poczuł jego ciepło i miękkość, sam nie wiedział, czego bardziej pragnie - czy dobrego jedzenia, czy przespania się.

Santa Ana, godz 0:30
- Co ten głupi Konias myśli sobie?! Przecież mogli go złapać! Ale nie, on tak po prostu, najbardziej poszukiwany człowiek w Sarmacji, zakrada się do domu mojego syna - takie myśli krążyły po głowie Yaraeha - Tak jakby wpadł z gospodarską wizytą - baronet uniósł oczy ku sufitowi i westchnął. Po czym niewiele myśląc, zamienił strój nocny na ubranie “nieoficjalne”.
Ciekawe co sobie pomyślą, strażnicy, jak tak po prostu wyjadę w środku nocy - ta myśl przebiegła przez umysł namiestnika - Trudno, trzeba to dobrze rozplanować.
I niewiele myśląc wyszedł tylnymi drzwiami i okrążył szklarnię. Po czym schował się za pięknym cedrem i czekał. Nie musiał długo oczekiwać, bo już w następnej chwili przeszło obok niego dwóch strażników. Yaraeh, błogosławiąc się w duchu za pomysł zmniejszenia ilości etatów, oraz że wybrał akurat nocną zmianę, szybkim ciosem w głowę powalił pierwszego. Jego towarzysz nie zdążył nawet się obrócić i padł obok drugiego.
Amatorzy - pomyślał Yaraeh zapuszczając silnik w czarnej Wołdze.

Athos, godz 1:25
Hrabia Konias, już umyty, ogolony, przebrany i nakarmiony, rozglądał się po pokoju w którym się znajdował. Był to ładny, przestronny pokój, z bielonymi ścianami, w którym znajdowało się proste kute łóżko, dębowe biurko, szafka, oraz toaletka na której stało zdjęcie dwóch osób, mężczyzny ubranego w garnitur, o smagłej twarzy i prostym, jeszcze niezłamanym nosie, zaś obok niego siedziała kobieta, jaśniejsza ale równie piękna co i on. Kwazi podszedł do toaletki, przyjrzał się zdjęciu i roześmiał się - Przecież to Yaraeh, zaraz po tym jak go skuto małżeńskimi kajdanami!
Jego rozmyślania zostały przerwane, gdyż do pokoju wkroczył podekscytowany Michał, zaś zaraz za nim kroczył jego ojciec, o nieco niezadowolonej twarzy. Jednakże gdy tylko zobaczył siedzącego na łóżku przyjaciela, kąciki jego ust podniosły się nieznacznie, co w tej niebezpiecznej sytuacji mogłoby zostać odczytane jako uśmiech.
- Witajcie towarzyszu hrabio - rzucił Yaraeh nieco z przekąsem
- Buenas tardes, towarzyszu baronecie - Kwazi silił się na spokój i pogodę ducha. Żart ten widocznie musiał nieco rozbawić towarzysza baroneta, ponieważ w jego oczach pojawiły się na chwilę ogniki śmiechu. Po czym odwrócił się i nieco bardziej rzeczowym głosem polecił synowi - Nie widziałeś ani Kwaziego, ani mnie. Nie telefonowałeś także do mnie o tej porze - rzekł surowo - Jak chcesz, możesz rano do mnie przyjechać, po wytyczne - dodał nieco cieplejszym tonem, zaś przy dwóch ostatnich prawie się uśmiechnął.

***

Samochód wyjechał w kierunku nowej stolicy Gellonii. Yaraeh zapalił papierosa i spojrzał na pasażera - Nic się nie zmieniłeś. Widzę, że w ogóle cię nie interesuje co, jak, gdzie, kiedy i dlaczego. A przynajmniej tak długo, aż ja nie zacznę o tym mówić - namiestnik uśmiechnął się
- Dobrze, zatem aby nie było - Książę Teutończyków także się uśmiechnął - pytam zatem, o co w tym wszystkim chodzi? Bo sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, niż kod Syriusz. Zatem?
- Może ty mi opowiesz najpierw o sobie, żebym wiedział co wiesz i nie musiał opowiadać tego, co już wiem.
- Był wczesny wieczór, gdy Mateusz Karczewski przybiegł do mojej kancelarii - na dźwięk tego nazwiska Yaraeh się skrzywił - I powiedział że nie ma teraz czasu do stracenia i muszę uciekać - ciągnął niezrażony tym gestem dezaprobaty hrabia - Gdy zacząłem go wypytywać, o co chodzi, powiedział że szykuje się jakiś spisek. Wyszedłem zatem ze swojej kancelarii, gdy zobaczyłem jak kilku ludzi podjeżdża pod mój dom - hrabia zakaszlał gdy twarzy Yaraeha została spowita dymem - Nie zdążyłem się nawet pożegnać z żoną i dziećmi. Reszta, to gehenna błąkania się po bezdrożach. Tak trafiłem do twojego syna. Resztę chyba znasz?
- Zatem słuchaj! - rzekł baronet z niezadowoleniem - Ja słyszałem, iż wyskoczyłeś przez okno sypialni - uśmiechnął się namiestnik - i nie zdziwiłbym się gdyby wiatr cię porwał - wtrącił złośliwie - ale to w tej chwili nieważne. Jak nowy reżim padnie, to napiszesz autobiografię - rzucił gdy zobaczył niezadowolone spojrzenie Kwaziego - ale teraz ważniejsze jest to, iż nie tylko ciebie próbowano wysiudać z fotela. Również Kefas został detronizowany. Tak, tak, ancient regime się skończył - dodał widząc malujące się bezkresne zdziwienie na twarzy hrabiego
- Ale jak…co ja…jak ja… - zaczął się jąkać Konias
- Normalnie, przygotowano zamachy na wszystkich i takie tam - Yaraeh ziewnął i zaciągnął się papierosem - ideologicznie i militarnie - nuda - wtrącił - ale ważny jest fakt, że teraz Mapcio uważa że jestem zwolennikiem jego reżimu, niech tak myśli dalej, daleko zajdzie - wtrącił kolejny raz - jednakże ty jesteś poszukiwanym numer jeden, zaś jeżeli by nas złapali - to czekałby ciebie stryczek, ja zaś dokończyłbym żywota gnijąc w więzieniu.
- Chcą mnie zabić? - zapytał ze strachem w oczach Kwazi
- Nie wiem, jeżeli by cię złapali… - odrzekł baronet - Ale wiem, że ty już nawet nie jesteś hrabią, zostałeś pozbawiony tytułu i obywatelstwa
- A ty pewnie jesteś diukiem? - zapytał z przekąsem
- Nie, widać reżim nie uważam mnie za tak wartościowego człowieka - uśmiechnął się - nie, jestem markizem - zaśmiał się szyderczo - O jesteśmy na miejscu - dodał
Kierowca zgasił silnik i spojrzał na leżące w bezładzie ciała strażników - A ci amatorzy dalej tam leżą. Chyba będę musiał wymienić straże - uśmiechnął się ponuro
Kwazi rozejrzał się po okolicy i spojrzał na zegarek Yaraeha. Była druga w nocy - Dlaczego nie słychać bicia dzwonów? - spojrzał z ukosa na Yaraeha - To mi się w ogóle nie podoba - zebrał siły w sobie i zadał pytanie, niby mimochodem, nie chcący aby jego towarzysz pomyślał sobie, że mu nie ufa - Jest d-druga, prawda? A d-dlaczego nie s-słychać bicia d-dzwonów? - wyjąkał, lecz ku jego zdziwieniu Yaraeh się uśmiechnął - Przecież jesteśmy w Santa Ana - wyjaśniał mu - a tutaj nie ma kościołów, tylko meczety. A zresztą, to stawia w dobrej perspektywie nasze podejście do sprawy - rzekł baronet z przekąsem - Jest druga w nocy, jesteś najbardziej poszukiwanym człowiekiem w kraju, ja zamiast spać, jeżdżę po swojej ziemi, a ty się martwisz tym, że nie słychać bicia dzwonów! Specjalnie dla ciebie je niezwłocznie zainstalujemy, abyś mógł odczuć komfort psychiczny! - dodał z wyrzutem.

Santa Ana, godz 2:15
Yaraeh wraz ze swoim towarzyszem szli po omacku po Pałacu Euskadich. Baronet stanowczo i energicznie prąc do przodu, hrabia raczej nieco lękliwie trzymał się pół kroku za nim, oceniając sytuację. - A jeżeli jest po ich stronie? - ta myśl nie nastrajała go zbyt optymistycznie do życia - Gdyby chciał, to by mnie tymi łapami na miejscu zabił. Co mam zrobić, jak sprawy przybiorą dla mnie niekorzystny obrót? Wyskoczę przez okno? A może…Ałł! - rozważenia Kwaziego zostały przerwane, bo wpadł na coś twardego i dużego.
- Ty idioto! - szepnął namiestnik - Nie mogłeś wybrać głupszego sposobu narobienia hałasu - rzekł złośliwie
- A co to w ogóle jest, do jasnej cholery - zdenerwował się hrabia - Dlaczego idziemy po ciemku?!
- Masz, zapalę ci światło - rzekł Yaraeh zapalając świeczkę, która dawała rozmigotane światło - Ale jak nas złapią, to naprawdę, przeklnę cię w imię Allaha, Wandy i nawet w imię Mapcia. - powiedział z niezadowoleniem.
- Nikt normalny nie trzyma w domu worka treningowego w takim miejscu! - powiedział Konias na swoją obronę.
- Idziemy - uciął Yaraeh - I przestań ciągle węszyć spisek na własne życie, bo gdybym był po tamtej stronie, nie fatygowałbym się do Athos, tylko wysłał kogoś od Mapcia. - dodał - I jeśli naprawdę uważasz, że jestem po ich stronie, to znaczy tylko, że masz gorzej w głowie, niż myślałem - powiedział gdy zobaczył, jak Kwazi otwiera usta aby zaprotestować.
Szli w milczeniu przez kilka minut. Przeszedłszy przez kręcące się schody, stanęli przed cedrowymi drzwiami.
- To będzie twój lokal komunalny - rzucił namiestnik.
Konias wszedł do pokoju, który okazał się mu o wiele większy niż jego sypialnia w Teutonii. Był także urządzony z większym przepychem i posiadał o wiele więcej bibelotów.
-Skąd ich na to wszystko stać?! - zdziwił się, po czym jego wzrok spoczął na trzech portretach zawieszonych nad cedrowym biurkiem, z czego dwa były mniejsze, zaś środkowy, nieco większy przedstawiał Yaraeha. Z obrazu po lewej uśmiechał się towarzysz Wanda, zaś po prawej widniała nieznana mu kobieta w mundurze. Gdy podszedł do niego bliżej, zauważył że na mundurze ma napis Gnomiej Armii Republikańskiej, zaś sam obraz jest podpisany “Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka - Matka Narodu Gnomiego”. W pokoju pełno było różnych akcentów nawiązujących do Wysokogórskiej Republiki Elfidy. Koło wejścia do łazienki stała nawet ceremonialna spluwaczka, którą Yaraeh zapewne wyniósł z jakiegoś gmachu. W końcu, zmęczony oglądaniem dziwactw gospodarza, rzucił się w odzieży na łóżko i oddał się objęciom snu.

Posted in Uncategorized | Comments (2)

Plebiscyt

August 8th, 2008
by Yaraeh

Tak jak i w zeszłym tygodniu. Plebiscyt na Złego Człowieka Tygodnia oraz Kawalera Orderu Bzdury.

Zasady jasne - zgłaszamy kandydatury w komentarzach.

Rozstrzygnięcie - w niedzielę.

Pan Aaron zaś, za poprzedni plebiscyt, wygrywa możliwość jednorazowego skomentowania Kuriera za darmo.

Posted in Uncategorized | Comments (7)